We are Douchebags and this is our story...

Początek historii marki Douchebags sięga roku 2009 roku i wynika ze (szczęśliwego) zbiegu okoliczności – jest efektem przypadkowej znajomości, która przerodziła się w świetnie prosperujący biznes. Podczas surfowania przy zachodnim wybrzeżu Norwegii, młody student Truls Brataas, poznał znanego szwedzkiego narciarza, Jona Olssona. W wyniku długiej pogawędki, Truls i Jon, odkryli, że łączą ich wspólne pasje związane z podróżami i poszukiwaniem najdoskonalszej góry do wykonania ekstremalnego zjazdu! Obaj zgodnie stwierdzili, że największą bolączką podczas wędrówek jest niewygodny bagaż oraz źle skonstruowane torby. Im dłużej narzekali na ciężkie bagaże, nieporęczne walizki, tym bardziej utrzymywali się w przekonaniu, że tak nie powinno być. I że czas najwyższy to zmienić! "Zdaliśmy sobie sprawę, że nadszedł czas, aby zredefiniować sytuację podróżników", przytacza Jon, który podróżuje poprzez 300 dni w roku... już od ponad 10 lat! Doskonałym uzupełnieniem marzeń Trulsa i Jona o wytworzeniu fukcjonalnej i kompaktowej torby, było wykształcenie Brataasa. Kończąc studia na kierunku Inżynieria produktu, Truls miał wizję, aby ulepszać technologię i proponować nowe rozwiązania. Tak narodziła się marka Douchebags.

Truls i Jon przeprowadzili badania, uzyskując odpowiedzi od ponad 150 narciarzy, snowboardzistów i surferów. Pytali o to, co jest im najbardziej niezbędne podczas podróży, jakich udoskonaleń oczekują. Odpowiadając na wymogi sportowców, próbując zaspokoić ich najbardziej wyszukane - powstała pierwsza linia toreb dedykowanych osobom przebojowym i aktywnym!

"Pierwsze modele wypróbowaliśmy na sobie", przytoczył Truls Brataas. Dzięki temu, twórcy marki wiedzieli, że modele sprawdzą się w każdych warunkach, a użytkownicy będą z nich w pełni zadowoleni! I są, co potwierdza świetna renoma marki. Lecz twórcom Douchebags przyświeca także inna wartość – dobra zabawa. Nie zapominajmy czerpać przyjemność z wyjazdów, nie zapominajmy o kolekcjonowaniu wrażeń, wspomnień oraz o wolności, której brakuje nam na co dzień.

KOLEKCJA FW 16/17